Dzisiaj będzie mój ostatni post przed oddaniem bloga na informatykę. Mam nadzieję, że miło spędziliście na nim czas i wam się podobał. Na koniec, krótki post o dziwnych sportach :)
Wyścigi w noszeniu żon
Zasady są proste; Każdy z uczestników musi przenieść swoją żonę na plecach przez tor przeszkód. Zwycięzca otrzymuje tyle litrów piwa, ile ważyła jego żona.
Podwodne rugby
Chyba nie trzeba tłumaczyć zasad :p
Serowy wyścig
Czyli kto pierwszy wpadnie (i to dosłownie) na metę.
Kolarstwo artystyczne
A więc twierdzisz, że umiesz świetnie jeździć na rowerze?
Czarujące robaki
Czyli jak najszybsze wydostanie robaka z ziemi, takie zawody wyglądają to co najmniej dziwnie,a metody są przeróżne.
I krótkie podsumowanie drugiej ankiety :)
Aż 63% z was sięga po słodycze jako przekąskę. Nie mogę powiedzieć, że nie znajduję się w tej grupie, jednak zasługujecie (zasługujemy) na naganę :p Natomiast po zdrową żywność sięga 37% z was. Gratuluję samozaparcia, choć szczerze to nie rozumiem takich ludzi xd Z kolei nikt nie je fast-foodów - brawa dla nas!
Bardzo odkrywcze to to nie jest, ale ten lizak wygląda kusząco :)
To może tak żeby jeszcze trochę osłodzić sobie życie :
omniomniomniom *.*
I trochę racjonalnych i zdrowych pyszności:
No i połączenie tych dwóch rodzajów jedzenia
no nie chyba żartujesz ze to koniec :( to było ciekawe i zamiast szukać w necie czegoś ciekawego to wystarczyło wejść na twojego bloga a teraz co będę robił hmm ? tłumacz się :p
OdpowiedzUsuńMyrymyrmyry :D bardzo ładnie to wygląda. TAK! Twój blog zachęcił mnie do uprawniania sportu (będę mogła jeść takich rzeczy ile można i nie będę musiała obsesyjnie się ważyć) LUBIĘ TO!!!
OdpowiedzUsuńhym... tyle o ile nie lubię sportu pod niemal każdą postacią, o tyle trochę mnie przekonałaś :D
OdpowiedzUsuń